Przeglądałem sobie mojego bloga (czasami tak mam) i spojrzałem na dział moto i pedały. Już jakiś czas temu myślałem, że motoryzację, którą jeździłem, wyczerpałem tematycznie, ale nie. Miałem przecież przygodę z kFiatkiem o nazwie Seicento. Nie zrobiłem nim tysięcy kilometrów, lecz pewne przemyślenia mam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moto. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 czerwca 2018
niedziela, 22 kwietnia 2018
X Ogólnopolski Zlot Mustangów...
Kompletnie tego nie planowałem. Mimo, że była to sobota (21.04.2018) musiałem iść na chwilę do roboty. Szczęście w tym "nieszczęściu" było takie, iż Dorka poszła ze mną. Zrobiłem, co miałem i poszliśmy dalej przez miasto. Usiedliśmy niedaleko Pałacu Kultury, by się posilić, a co jakiś czas słyszeliśmy jakiś ryk silnika. Nie pozostało nic innego, jak iść i to sprawdzić.
wtorek, 17 kwietnia 2018
Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach...
W pewną sobotę wybraliśmy się z Dorką do podwarszawskich Otrębusów. Głównym celem było odwiedzenie tytułowego muzeum. Pół godziny podmiejską kolejką (WKD), kilkanaście minut spaceru i byliśmy na miejscu.
piątek, 20 października 2017
FSC Lublin...
...to jeden z największych szrotów, jakimi miałem okazję jeździć (mam na myśli pojazd produkowany od 1993 roku). Wiele ich nie było, bo chyba ze trzy, ale każdy z nich gorszy od poprzedniego. Moim skromnym zdaniem sporo lepszy był Żuk. Zbudowany na bazie FSO Warszawa, za czasów komuny, przynajmniej nie udawał czegoś, czym nie jest (biorąc pod uwagę panujący ustrój).
niedziela, 8 października 2017
FSO Warszawa drezyna...
Do pogrzebania w różnych źródłach i napisani kilku słów o "torowych Warszawach" nakłoniła mnie wycieczka do Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie (o tym tutaj >>), a konkretnie, jeden z tamtejszych eksponatów. Niepiękna już wizualnie, Warszawa 223 stoi na torach i bez wątpienia wyróżnia się spośród innych maszyn.
środa, 17 sierpnia 2016
Klasyki na trasie...
Jadąc sobie ostatnio z Wrocławia do Warszawy zatrzymałem się na stacji benzynowej. Paliwa nie potrzebowałem, bo miałem jeszcze pół baku, a do celu całkiem niedaleko. Chodziło o zwykłe rozprostowanie gnatów i zapalenie fajka. Jakież było moje zdziwienie, gdy nieco z boku, ujrzałem małą kolekcję pojazdów rodem z PRL-u.
wtorek, 26 kwietnia 2016
Skuter kontra samochód...
Mój Przyjaciel opisał różnicę w sposób doskonały: "W samochodzie jesteś jak w kinie, gdy oglądasz film. Na motocyklu sam grasz w tym filmie". I tu w zasadzie mógłbym postawić dużą, czarną kropkę. Pokuszę się jednak o kilka własnych przemyśleń.
sobota, 23 kwietnia 2016
Vespa ET2
W pojeździe tym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. W dodatku z ogłoszenia, nim jeszcze ujrzałem go na żywo. Spotkanie w realu tylko upewniło mnie w uczuciach, choć właściciel sądził, że skuter ma być dla Mej Pani. Wszak (podobno) niezbyt męski kolor ma. A ja się pytam, jaki ma mieć? Czarny? Przecież to nie chopper. Mnie najbardziej podobają się Vespy w żywych, wesołych kolorach i w nosie mam, czy wygląda to męsko.
niedziela, 17 kwietnia 2016
Nissan Almera N15...
Kolejnym pojazdem, który eksploatowałem była Almera. Kupiłem go gdy próbowałem swoich sił w pielęgnacji ogrodów. Bez środka transportu nie miało to prawa bytu. Moje zainteresowanie wzbudził sfatygowany wizualnie, rdzewiejący już egzemplarz, który jednak był w pełni sprawny technicznie.
sobota, 9 kwietnia 2016
Spotkanie miłośników Vespy...
Od "przed chwilą" zdarza mi się przemieszczać kultowym, włoskim skuterem Vespa. Zaciekawiony tymi sprzętami zaglądam czasami tu i ówdzie, dzięki czemu natrafiłem na Vespa Club Polska. Okazało się, że miłośnicy tych dwóch kółek spotykają się m.in. co środę w Warszawie. Wrodzona ciekawość nakazała mi oczywiście to sprawdzić, więc udałem się na Nowy Świat, w okolice Pomnika Kopernika.
niedziela, 29 marca 2015
Argo Wrak Track...
Gdy pierwszy raz w życiu ujrzałem Wrak Race (link), to kompletnie zwariowałem. W jednej niemal sekundzie, obok rajdów terenowych i przeprawowych, stał się moją ulubioną dyscypliną motoryzacyjną. Inne mnie zwyczajnie nudzą i brakuje im piękna. W wyścigach wraków jest wszystko, co zmienia krew w benzynę i sprawia, że tętno mierzymy wskazaniem obrotomierza.
wtorek, 30 września 2014
Składak kontra samochód...
Na spokojne przejażdżki po krzakach Kama nadaje się bardzo. Teraz nadszedł czas, bym przetestował ją w środowisku miejskim. Teoretycznie warunki ma, ponieważ jest niewielka i zwinna. Jak przeszła swój pierwszy sprawdzian na odcinku dwudziestu kilometrów w Poznaniu?
niedziela, 21 września 2014
środa, 23 kwietnia 2014
Chevrolet Orlando...
Od pewnego czasu mam okazję dojeżdżać na zajęcia Chevroletem Orlando. Zasadniczo, gdyby nie ten fakt, to pewnie nie zwróciłbym uwagi na ten dziwny samochód. Producent nazywa go minivanem, lecz dla mnie wygląda jak napompowane kombi, które trąci nieco bulwarową terenówką. Zresztą, obecna stylistyka motoryzacyjna coraz częściej wymyka się wszelkim standardom. Rzadko kiedy mnie to urzeka.
piątek, 21 lutego 2014
Samochody PRL-u...
Był taki okres w dziejach polskiej
motoryzacji, gdy samochód stanowił dobro luksusowe. Niedostępne
dla każdego. Nawet, gdy kogoś było nań stać, to problem pojawiał
się w momencie chęci zakupu. Do dyspozycji pozostawały głównie
giełdy samochodowe, a nowe pojazdy sprzedawane były głównie w
systemie przedpłat. Ponadto, co dziś wydaje się absurdalne,
szczęśliwy posiadacz nowego auta mógł przykładowo jeździć nim
przez rok, po czym od ręki sprzedać go drożej niż wynosiła cena
nowego, z Polmozbytu. Wynikało to ze słabej dostępności tego
dobra na czterech kołach.
czwartek, 31 października 2013
VW Jetta...
Myślałem kiedyś o kupnie samochodu, który byłby większy od Malucha lecz niezbyt drogi w utrzymaniu. Wykluczyłem tym samym paliwożerne auta rodzimej produkcji typu Polonez, czy Fiat 125p. Liczyła się również cena zakupu, zatem wybór padł na...
środa, 23 października 2013
Polonez Truck...
Polonez Truck to badziew. Nie myślę tak tylko teraz biorąc pod uwagę upływ lat i postęp techniczny. Takie zdanie miałem zawsze. Bazowe, czyli osobowe wersje tego pojazdu nigdy mnie nie pociągały, a odmiana dostawcza była jak dla mnie porażką.
czwartek, 10 października 2013
Stare rowery...
Ostatnio zauważam rosnące zainteresowanie rowerami. Są one wykorzystywane do różnych celów, od sportów wyczynowych po codzienny środek transportu. Mnie osobiście najbardziej interesuje to drugie. Dostrzec w tym miejscu można również podział na nowe, mniej lub bardziej fajne bicykle oraz na te stare.
Stare nie oznacza, że gorsze. Na takich sprzętach da się oczywiście jeździć i wcale nie trzeba ich prowadzić (chyba, że w celu uniknięcia mandatu za nadmierną prędkość, he).
Stare nie oznacza, że gorsze. Na takich sprzętach da się oczywiście jeździć i wcale nie trzeba ich prowadzić (chyba, że w celu uniknięcia mandatu za nadmierną prędkość, he).
środa, 2 października 2013
Wycieczka na Muchowiec...
Wycieczka na Muchowiec początkowo miała mieć całkiem inny charakter. Owszem planowałem zahaczyć o tę dzielnicę Katowic, jednak trasa miała być inna, dłuższa. Pierwotnie chciałem się udać do Kościuszki, coby pograć sobie w la petanque. Przewidywałem również możliwość uczestnictwa w pewnym wernisażu, który odbywał się tego dnia w centrum.
czwartek, 12 września 2013
Summer Cars Party 2013, cz.4 - Wrak Race...
Drugiego dnia Summer Cars Party odbyła się najbardziej spektakularna impreza całego tego show. Mam tu na myśli Wrak Race. Kto z Was, Szanowni Telewidzowie nie jest zorientowany w temacie, temu przypomnę pokrótce, że jest to wyścig samochodów, których wartość nie może przekraczać 1000 złotych. Nie ma tutaj podziału na kategorie, pojemności i tym podobne, zbędne detale. Wszyscy na torze stają się równi i mają przed sobą jeden cel. W ciągu dwudziestu minut pokonać jak najwięcej okrążeń. Proste? Pozornie tak, lecz bardzo często wyczynem jest już samo dojechanie do mety.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















