Czytając codziennie Biblię skupiam się głównie na przesłaniu. Tym samym mało uwagi poświęcam pewnym faktom. Na przykład życiu Jezusa, tym kim był, jaki był itp. Oczywiście nie działa to tak, że jestem ignorantem i niczego nie kojarzę, ale zechciałem zgłębić swoją wiedzę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 czerwca 2018
czwartek, 31 maja 2018
Duchowe życie zwierząt...
Po przeczytaniu "Sekretnego życia drzew", byłem tak zafascynowany, zakręcony, zaciekawiony i nienasycony, że po prostu nie mogłem nie sięgnąć po drugą książkę Petera Wohlleben'a. Tym razem, jak wskazuje tytuł, tematem przewodnim jest zwierzyna.
piątek, 3 listopada 2017
O naśladowaniu Chrystusa...
Książkę tę dostałem w prezencie od Przyjaciela, z którym łączy mnie wiara, nadzieja, pewne zainteresowania, a nawet przeciwności losu, z którymi musimy się codziennie borykać.
środa, 25 października 2017
Więcej niż fan...
Wielu z nas wydaje się, że jest bardzo blisko Boga. Mnóstwo ludzi sądzi, że nie ma już wiele do zrobienia w "tym temacie". Mało tego, niejeden stąpający po tej ziemi już się prawie kanonizował za życia. Oczywiście sam, bo jakby inaczej. A jak jest naprawdę?
wtorek, 19 września 2017
Sekretne życie drzew...
Niesamowita książka. I na tym mógłbym zakończyć mój opis...
Dla kogoś, kto interesuje się przyrodą, a w szczególności kocha las, jest to lektura obowiązkowa. Były leśnik - Peter Wohlleben wspaniale opisuje żywot drzew. Uwzględnia przy tym wszelkie aspekty ich życia od narodzin, aż po śmierć. Życiodajną śmierć, bo rośliny te nie znikają tak ot.
Dla kogoś, kto interesuje się przyrodą, a w szczególności kocha las, jest to lektura obowiązkowa. Były leśnik - Peter Wohlleben wspaniale opisuje żywot drzew. Uwzględnia przy tym wszelkie aspekty ich życia od narodzin, aż po śmierć. Życiodajną śmierć, bo rośliny te nie znikają tak ot.
wtorek, 11 października 2016
Tylko dla mężczyzn...
Nie, żadnej międzysamczej tajemnicy ujawniać dziś nie będę. Po prostu książkę przeczytałem. Taki banał, heh. Na dodatek jest to pozycja z cyklu tych, które wzbudzają mieszane uczucia. Jedni poradniki lubią, inni nie cierpią. U mnie bywa z tym różnie i zależy to głównie od danego tytułu i tego, jaka treść się za nim kryje. Tym razem (nie po raz pierwszy) sięgnąłem po książkę, która teoretycznie może pomóc zrozumieć kobietę, a co za tym idzie, doradzić jak z nią współistnieć.
sobota, 17 września 2016
Bóg w moim narożniku...
...to biografia George Foreman'a, dwukrotnego mistrza świata w boksie wagi ciężkiej. W książce tej, autor opowiada historię swego życia i przemiany, jaka w nim nastąpiła po nawróceniu. Nim spotkał na swej drodze Boga, był osobą, która ma pozornie wszystko: rodzinę, sukcesy, sławę, pieniądze itd. Brakowało mu jednak tego, co mogłoby wypełnić jego wewnętrzną pustkę.
czwartek, 25 sierpnia 2016
Jezus jakiego nie znałem...
...to tytuł książki, której autorem jest Philip Yancey. Była to pierwsza lektura o tematyce chrześcijańskiej, którą przeczytałem po jednym z najważniejszych dni mojego życia. Najbardziej spodobało mi się w niej podejście do wiary. Bez zbędnego sztywniactwa, a często wręcz w opozycji względem głoszonych przez instytucje religijne, poglądów. Takie ludzkie spojrzenie na ludzko-nadludzkie kwestie...
sobota, 30 lipca 2016
Przeszłość i jej... skutki?
Czytam właśnie książkę George Foreman'a - "Bóg w moim narożniku". Już na pierwszej stronie natknąłem się na akapit, który wielce mnie zaintrygował.
niedziela, 25 stycznia 2015
Blubry Starego Marycha...
Jako rodowity Poznaniak, po zjedzeniu pyrów z gzikiem siadam w antrejce na jaram se ćmika. Powinienem ponadto orientować się co nieco w poznańskiej gwarze. Wprawdzie nie posługuję się nią tak wprawnie jak niektórzy seniorzy, ale podstawy bez wątpienia mam. Z racji tego, że nieczęsto używam na co dzień, nie mam szczególnej łatwości. Rozumiem jednak doskonale.
środa, 19 listopada 2014
Wrażliwy macho...
Sięgnąłem po tę książkę, bo zainteresował mnie tytuł. Wrażliwy i macho, to słowa, które w powszechnym rozumieniu się wykluczają. Może coraz mniej, bo czasy się zmieniają, ale jednak coś tu nie do końca pasuje. Będąc w bibliotece żywiłem nadzieję, że uzyskam odpowiedzi na kilka nurtujących mnie pytań. Częściowo tak się stało...
piątek, 1 sierpnia 2014
Człowiek w poszukiwaniu sensu...
Książka inna niż większość. Niby traktuje o holokauście, o tragediach więzionych tam ludzi i wszystkim co się z tym wiąże, jednak czyni to w dość nietypowy sposób. Autor nie skupia się zbyt mocno na drastycznych historiach, jakie towarzyszyły jego pobytom w obozach, tylko szuka odpowiedzi na pytanie o tytułowy sens.
niedziela, 27 lipca 2014
Płeć mózgu...
Wpadła mnie kiedyś w ręce książka zatytułowana "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus". Przeczytałem i w zasadzie to tyle, co mam na jej temat do powiedzenia. No może jeszcze to, że żadnych rewolucyjnych faktów do mego zasobnika wiedzy o różnicach miedzy płciami nie wniosła. Nie tak dawno natknąłem się w księgarni na tytuł "Płeć mózgu". Zainteresował mnie tym, że powstał na podstawie badań naukowych.
czwartek, 22 maja 2014
Bóg znalazł mnie na ulicy...
To pierwsza część tytułu książki, którą zacząłem czytać z wielką nadzieją. Nadzieją na sporo interesujących momentów, które będę mógł przeżyć wraz z autorem. Niestety nie do końca tak się stało, a wynika to przede wszystkim z naszych odmiennych spojrzeń na otaczający świat. Henryk Krzosek jest osobą bardzo mocno wierzącą, ja tego zasadniczo nie rozumiem.
piątek, 16 maja 2014
Dom Pani Tellier...
Dom Pani Tellier autorstwa Guy de Maupassant, to zbiór trzech opowiadań. Mnie osobiście najbardziej spodobało się pierwsze, zatytułowane "Spadek". Traktuje ono o rodzinie, którą od odziedziczenia fortuny dzieli jedynie... dziecko. Właściwie, to jego brak, ponieważ warunkiem uzyskania spadku jest poczęcie, w czasie nie przekraczającym trzech lat od śmierci spadkodawczyni.
sobota, 3 maja 2014
Pod Mocnym Aniołem...
Jakiś czas temu wiele szumu zrobiło wejście na ekrany filmu pt. Pod Mocnym Aniołem. Do tej pory go nie oglądałem. Postanowiłem w pierwszej kolejności zapoznać się z książką. Z racji tego, że ostatnio jestem dużo w ruchu zdecydowałem się na audiobook. Niestety nie potrafię czytać chodząc, czy jeżdżąc rowerem.
środa, 5 marca 2014
Stanisław Lem - Astronauci...
Tematyką fantastyczno-naukową generalnie się nie podniecam. Znacznie chętniej czytam o ludziach, miejscach i wydarzeniach autentycznych. Powieść Lema zatytułowaną Astronauci miałem jednak przed oczami od dawna. Dokładnie nie pamiętam, ale kojarzę ja w bibliotece mego domu rodzinnego. Po latach doszedłem do wniosku, że nadszedł czas, by po nią sięgnąć. Sprzyjająca okazja nastała, gdy pakowałem się przed dłuższym pobytem w szpitalu.
piątek, 21 lutego 2014
Samochody PRL-u...
Był taki okres w dziejach polskiej
motoryzacji, gdy samochód stanowił dobro luksusowe. Niedostępne
dla każdego. Nawet, gdy kogoś było nań stać, to problem pojawiał
się w momencie chęci zakupu. Do dyspozycji pozostawały głównie
giełdy samochodowe, a nowe pojazdy sprzedawane były głównie w
systemie przedpłat. Ponadto, co dziś wydaje się absurdalne,
szczęśliwy posiadacz nowego auta mógł przykładowo jeździć nim
przez rok, po czym od ręki sprzedać go drożej niż wynosiła cena
nowego, z Polmozbytu. Wynikało to ze słabej dostępności tego
dobra na czterech kołach.
poniedziałek, 3 lutego 2014
La vie quotidienne à Montmartre au temps de Picasso...
Polski tytuł książki, której autorem jest Jean-Paul Crespelle brzmi "Montmartre w czasach Picassa 1900-1910". Sięgnąłem po nią nie dlatego, że jestem miłośnikiem dzieł Picassa, lecz człowiekiem niezmiennie zakochanym w Paryżu. Ponadto przez kilka lat "ocierałem" się codziennie o wzgórze Montmartre, mieszkając w okolicy i udając się na nie w celach relaksacyjnych.
sobota, 11 stycznia 2014
Żółwie wodno-lądowe...
Wprawdzie żółwia nie hoduję, ani nigdy nie miałem z tym zwierzęciem kontaktu w przeszłości, to jednak sięgnąłem po lekturę autorstwa Aleksandry Maluty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















