Modliszki są fajne, choć mi osobiście nigdy do głowy nie przyszło, by je hodować. Polubiła je jednak moja Ukochana i tym oto sposobem zamieszkały z nami. Początkowo takie tyci, jak na przedostatnim zdjęciu, a później... w zależności od gatunku porosły wielkoludy, jak ludzki palec.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stwory. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lipca 2018
wtorek, 1 maja 2018
Ptasia budka...
Czy ptasia budka o wymiarach 10 x 10 x 12 cm (wewnątrz) będzie wystarczająco przestronna? Nie wiem i mam pewne wątpliwości. Miałem jednak domek od chomika, który zainspirował mnie do stworzenia takiego domku.
sobota, 21 kwietnia 2018
Wyżywić straszyki, czyli - wiosna, ach to ty...
Kurde! Jak wiele się zmienia wraz z porą roku. Na przykład w kwestii wyżywienia straszyków diabelskich (o nich pisałem tutaj >>). Otóż żrą te dziady rośliny oliwkowate. Zapewne w Peru, skąd pochodzą, jest tego sporo. A u nas co? Polecany w hodowli jest ligustr, czyli dość pospolita roślina żywopłotowa. Tylko skąd ją brać zimą? Kłopotliwe to było.
piątek, 20 kwietnia 2018
Świerszcz polny...
Spotkałem po raz pierwszy, gdy moja Dziewczyna karmiła nimi modliszki (o nich też napiszę). Śmieszne takie, małe, bardzo ruchawe - aż żal, by je jeść. No ale tak to działa w przyrodzie, że drapieżnik je inne stwory. Nieważne... byliśmy kiedyś w sklepie i tam były większe. Jak na poniższym foto. I tak fajnie cykały, że zapragnąłem.
sobota, 24 marca 2018
Wróblowate...
Tytuł taki, a nie inny, ponieważ kompletnie nie rozróżniam wróbli i mazurków. Jest to jedna z tych rzeczy, których nie potrafię zapamiętać. Po prostu mój mózg nie przyjmuje i już.
Niemniej fajne są te ptaki i bardzo ich lubię.
Niemniej fajne są te ptaki i bardzo ich lubię.
środa, 28 lutego 2018
Jabłko dla Kwiczoła...
Kwiczołów nie mam zbyt wielu za oknem. Tylko pojedyncze osobniki. A może to tylko jeden i ten sam? Ciężko stwierdzić. Przylatuje czasami i zajada czarne kulki z żywopłotu. Jak spytałem o to Hanię, która fotografuje i opisuje ptaki na Stokłosach, odpowiedziała " Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Biedaki ... Byłby szczęśliwy, gdyby mógł dziobać jarzębinę lub jabłka."
niedziela, 11 lutego 2018
Straszyk diabelski...
Hodowla tych potworów nie była moim pomysłem. Dziewczyna je wyszukała, kupiła i tak se z nami mieszkają. W sumie 10 sztuk. Ponoć łatwe w utrzymaniu i faktycznie, nie nastręczają problemów. Do tego całkiem zabawne są.
sobota, 20 stycznia 2018
Ptasi punkt obserwacyjny...
Widzę z okna siedem znaków drogowych w kształcie prostokąta, lecz tylko jeden jest punktem obserwacyjnym dla ptactwa. Dlaczego on? Nie mam pojęcia, bo na moje ludzkie oko, wszystkie zapewniają niezły widok na okolicę.
czwartek, 14 grudnia 2017
Wrona...
Zawsze podobały mi się te ptaki, jednak przez prawie 40 lat życia, nie udało mi się ich obserwować. Różne miejsca, w których żyłem w Polsce i za granicą, nie były przez nie zasiedlane. Z lekką zazdrością patrzyłem na zdjęcia koleżanki z Garnka, która mieszkając w Warszawie fotografowała wrony.
wtorek, 14 listopada 2017
Zwierzęta za oknem, cz.2...
Wracając do tematu karmienia ptaków, który poruszyłem w części pierwszej, chciałbym odpowiedzieć na pytanie, po co właściwie to robić. Chociażby po to, że kochamy zwierzaki, a ptaki są jednymi z najwdzięczniejszych sąsiadów. Ich obecność doceniamy szczególnie w ciepłych porach roku, gdy raczą nas swym śpiewem. Wtedy jednak bywają nieco mniej widoczne, gdyż mają do dyspozycji mnóstwo kryjówek. Nadchodząca zima to doskonały czas do bliższych obserwacji ptactwa, które zdecyduje się skorzystać z przygotowanej przez nas uczty.
niedziela, 12 listopada 2017
Zwierzęta za oknem, cz.1...
Czy sezon dokarmiania ptactwa uważam za otwarty? W zasadzie nie wiem. Wokół mnie nie jest to konieczne, bo mrozu brak, a i śniegu za oknem jeszcze nie ma. Fajnie jednak popatrzeć jak się radośnie za oknem uwijają. Ważne jednak, by karmnik nie pustoszał. Ptaki szybko go znajdują, natychmiast się uczą i zapamiętują. Przedwczesne dokarmianie nie zawsze jest korzystne ponieważ rozleniwia zwierzęta. Zamiast szukać naturalnych źródeł, przylatują na łatwiznę. Nie zaszkodzi im to jednak, o ile będziemy pamiętać o uzupełnianiu karmy.
(Karmnik z drugiego zdjęcia zrobiłem tak >>)
piątek, 4 sierpnia 2017
Ptaki w Moczydle...
Zdjęcia z tego spaceru zrobiłem na początku czerwca, lecz teraz akurat mnie wzięło, by je Wam pokazać. Dlaczego w Moczydle? Od nazwy parku, który powstał na przełomie lat 60. i 70. XX wieku, w miejscu nieużytków po starych gliniankach. Na powierzchni niemal 20 hektarów, Park Moczydło na warszawskiej Woli oferuje sporo zieleni i stawy, z których chętnie korzysta liczne ptactwo. Nie tylko wodne...
środa, 30 listopada 2016
Przygotowanie oczka wodnego do zimy...
Podstawowym warunkiem tego, by ryby przeżyły, jest odpowiednia głębokość akwenu. Jeśli wynosi ona ponad metr, to woda nie zamarznie aż do dna. Poniżej wspomnianej głębokości powinna utrzymać temperaturę w granicach +4 stopni. Naszym rybom nie jest ona groźna, ale pozostaje nadal spory problem, jakim jest brak tlenu. Oblodzenie uniemożliwia jakąkolwiek cyrkulację, zatem stworzenia najzwyczajniej się uduszą. Warto temu zapobiec poprzez przygotowanie im przerębla.
niedziela, 26 czerwca 2016
Przy Bażantarni...
...tak się zowie zarówno ulica, jak i park na warszawskim Ursynowie (Natolin). Nazwa wzięła się oczywiście od Bażantarni, która powstała za czasów króla Jana III Sobieskiego. Wraz z powstałym zwierzyńcem, była ona dodatkową atrakcją dla polowań. Obiekt dawno już nie istnieje, a pewne ślady historii odnaleźć można w ogrodzie plebańskim Parafii bł. Władysława z Gielniowa.
piątek, 24 czerwca 2016
Ostrożnie pomagajmy zwierzakom...
Miałem dziś dziwny sen. Dziwny głównie dlatego, że nie był koszmarem. Wspomnę tylko o końcówce, kiedy to po całodniowej jeździe rowerem wjechałem moją ciężarówką do jakiegoś garażu. Na ścianie wisiała skrzynka, którą postanowiłem sobie zająć. Wtedy nadjechał Junior i powiedział, że on już ją zajmuje. Otworzył, a w środku było trochę śmieci i maleńki kot (sporo mniejszy od tego ze zdjęcia).
niedziela, 24 kwietnia 2016
Spacer ornitologiczny po Kabatach...
Dla niewtajemniczonych - Kabaty są warszawskim osiedlem w dzielnicy Ursynów. No... Spotkaliśmy się dzisiaj, w Parku przy Bażantarni, o 9 rano, by wraz z przewodnikiem przejść po okolicy i poszukać zamieszkujących w niej ptaków.
poniedziałek, 7 września 2015
W siedzibie bobra...
Bóbr europejski (Castor fiber) jest stworzeniem nocnym, dlatego spotkanie z nim w środowisku naturalnym do łatwych nie należy. Mnie jeszcze się to nie udało. Przy odrobinie spostrzegawczości, przechadzając się po krzakach, można się jednak natknąć na siedlisko tego ziemnowodnego gryzonia. Całkiem niedawno zaprezentowałem takowe Ewie podczas wspólnego włóczęgostwa.
sobota, 5 września 2015
Dziobem i pazurem...
To tytuł jednego z najlepszych filmów przyrodniczych, jaki kiedykolwiek widziałem. Traktuje on o stworzeniach pierzastych, a dedykowany został "250 milionom ptaków migrujących, które rokrocznie giną w wyniku polowań nad krajami basenu śródziemnomorskiego". Autorem tego dzieła jest Krystian Matysek, który dzięki ponad trzyletniej pracy ukazał ciekawe sceny z życia niektórych polskich ptaków. Ciekawostka - film nie ma żadnego komentarza, a my skupiamy się tylko na obrazie i dźwiękach natury.
sobota, 29 listopada 2014
Zwierzęta za oknem...
Sezon dokarmiania ptactwa uważam za otwarty. Nie jest to konieczne, bo śniegu za oknem jeszcze nie ma. Fajnie jednak popatrzeć jak się radośnie za oknem uwijają. Ważne jednak, by karmnik nie pustoszał. Ptaki szybko go znajdują, natychmiast się uczą i zapamiętują. Przedwczesne dokarmianie nie zawsze jest korzystne ponieważ rozleniwia zwierzęta. Zamiast szukać naturalnych źródeł, przylatują na łatwiznę. Nie zaszkodzi im to jednak, o ile będziemy pamiętać o uzupełnianiu karmy.
wtorek, 13 maja 2014
Wystawa Zwierząt Egzotycznych...
W dniach 9-11 maja odbyły się Dni Zwierząt Egzotycznych w Poznaniu. Podczas ich trwania miały miejsce dwa istotne wydarzenia: konferencja naukowa im. prof. dr hab. Leszka Bergera i wystawa zwierzaków. Na to drugie, wraz z Karoliną i Rafałem wybrałem się w niedzielę. Dotarliśmy do Biocentrum przy ulicy Dojazd 11, weszliśmy do środka i zaczęliśmy podziwiać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























