niedziela, 25 listopada 2012

Karmnik z brzozy...

Do wykonania karmnika z brzozy potrzebna jest przede wszystkim brzoza. Tę pozyskałem w lesie korzystając z przeprowadzonej niedawno przecinki. Masa takich gałęzi została. Wiem oczywiście, że nie wolno ich z lasu wynosić ale sądzę, że tak mała ilość na tak szczytny cel w pełni mnie usprawiedliwia. Wyrzutów nie mam...
każdy patyk naciąłem z pomocą dwóch rąk, jednej stopy i jednego brzeszczota...
tekst...
następnie w uzyskane nacięcia wciskałem sznurek...
tekst...
za każdym razem robiłem ponadto supełek...
tekst...
z obu stron oczywiście...
tekst...
dno stanowi tacka po jakimś jedzeniu, która i tak wylądowałaby w śmietniku...
tekst...
powoli widać efekty...
tekst...
sufit również stanowi taka sama tacka...
tekst...
po zamknięciu całości wygląda to tak...
tekst...
teraz wystarczy powiesić na balkonie...
tekst...
i cieszyć się z efektów. Ziarna jeszcze nie sypię, bo jest zbyt ciepło. Podczas codziennych wycieczek w krzaki widuję mnóstwo ptaków, które bardzo dobrze sobie radzą. Nie warto ich rozleniwiać. Póki nie ma mrozów ni śniegu niech same walczą o pokarm. Jak będzie z nim krucho, to na pewno przyjdą.
tekst...
Znajoma jak to ujrzała to zapytała, czy znam bajkę o trzech świnkach? Oczywiście, że znam ale niby co? W zeszłym roku zbudowałem karmnik z siana (patrz: chochoł), w tym z drewna, zatem w przyszłym... Karmnik z kamienia? Póki co nie wyobrażam sobie ale pożyjemy, zobaczymy...
Koszt jaki poniosłem to zero dukatów a jedynie trochę pracy.
texte, photo et ouvrage par Raphaël

18 komentarzy:

  1. Ja nie znam bajki o świnkach...

    Ładnie Ci to wyszło, ja myślałam, że patyki będą pionowo i się zastanawiałam, jak masz zamiar umocowac dno.
    Masz Chopie łeb :) Nie daj się z nim zakopac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie znasz? Nie wierzę.

      Usuń
    2. Nic Ci na to nie poradzę, że nie wierzysz...
      Ponoc wiara jest łaską ( ale nie wiem, według jakiego klucza rozdzielanego)

      Nie znam, zaraz sobie wyguglam...

      Usuń
    3. aha
      ewangelia wg św Mateusza, rozdział 7, werset 24- 27
      Tylko zamiast męża roztropnego i męża głupiego- świnki.

      Jednaka mam nadzieję, że jadalnia dla ptaków, z brzozy da im bezpieczne schronienie tej zimy, oraz przetrwa następne :)

      Usuń
    4. Skoro ta z suchych traw przetrwała to brzozowa powinna tym bardziej.
      Jeśli nie, to też żaden problem. Zrobi się nową za rok...

      Usuń
    5. Tak myślę o tych kamieniach...
      Niesamowicie mi się podobają płoty, takie jakby pudełka z siatki, do których wrzucają dolomit, a potem obsadzają winobluszczem, albo wiciokrzewem...
      Może taki?
      Może ja sobie taki zrobię? Z siatki podtynkowej i kamyków rzecznych...

      Usuń
    6. To się pochwal, jak już zrobisz.

      Usuń
  2. Jaki piekny karmnik!
    jestem zachwycona!


    ja też nie znam takiej bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moni, opowiem Ci :)

      Usuń
    2. Jak już opowiadasz, to może na głos, wszystkim?

      Usuń
    3. Nie :P
      Tylko Moni opowiem :P

      Usuń
  3. Śliczny karmnik :). I pomysłowo wykonany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To straszne, żeby bajki nie znać...
    Jest np. tutaj: http://bajki.info/doczytania/trzy-male-swinki.php

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiło się już je na kilka sposób, a to z orzecha kokosowego lub z butelki po napojach czy desek. Jak ktoś chce na szybko i bardzo prosto to z butelki po pięciolitrowej wodzie - zrobić tam podest i otwory dla ptaków. Jeśli ktoś ma czas i trochę umiejętności to też można z deseczek na przykład taki http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-karmnik/ tylko, że o wiele trudniej i więcej czasu, więc jak dla kobiet to butelka i kilka otworów będzie najprostsze i też działa. A mam pytanie czy drewno można czymś pomalować na zielony kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z butelki, to robiłem chochoła dla ptaków: http://www.xn--rafa-ratyski-gcc7a.pl/2012/05/chocho-za-darmo.html
      Jeśli chodzi o zielony kolor, to spróbuj może bejcy barwiącej. Jest tego trochę na rynku.

      Usuń