środa, 5 marca 2014

Stanisław Lem - Astronauci...

Tematyką fantastyczno-naukową generalnie się nie podniecam. Znacznie chętniej czytam o ludziach, miejscach i wydarzeniach autentycznych. Powieść Lema zatytułowaną Astronauci miałem jednak przed oczami od dawna. Dokładnie nie pamiętam, ale kojarzę ja w bibliotece mego domu rodzinnego. Po latach doszedłem do wniosku, że nadszedł czas, by po nią sięgnąć. Sprzyjająca okazja nastała, gdy pakowałem się przed dłuższym pobytem w szpitalu.
Książka po raz pierwszy wydana została w roku 1951. Akcja toczy się w odległej przyszłości, czyli w XIX wieku. Główny wątek rozpoczyna się w roku 2003, czyli paradoksalnie jest już gdzieś za mną. Niemniej uświadamiając sobie podczas lektury datę jej stworzenia, byłem naprawdę pod wrażeniem wizji autora. Oczywiście nazewnictwo wielu wynalazków różni się od tego, jakiego używamy współcześnie, jednak przyznać muszę, że Stanisław Lem całkiem trafnie celował w przyszłość.

Jeśli ktoś gustuje w fantastyce, to z całą pewnością powinien Astronautów zaliczyć do lektur obowiązkowych. W powieści poruszona jest typowa tematyka science-fiction, czyli spojrzenie a nawet wyprawa w kosmos, zaduma nad istnieniem obcych cywilizacji, poszukiwania rzeczy nieznanych, próby dokonania wiekopomnych odkryć itp. Ja przeczytałem o tym wszystkim z zaciekawieniem, jednak skłamałbym twierdząc, że zostałem urzeczony i przeciągnięty na drugą stronę barykady. Do świata fantastyki nadal się nie wybieram.

Stanisław Lem "Astronauci"
Czytelnik, wydanie VI
Warszawa, 1967
texte et photo par Raphaël

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz