piątek, 26 grudnia 2014

Wiersz, drżąc...

otwieram me serce
dla Ciebie
i drżę

nie jest normalnym
że odsłaniam je

to jak stanąć nago
patrząc
rozgniewany rój

zawsze tak to widzę
rodząc
mój codzienny lęk

pokonać go ciężko
on głęboko jest

ogrom pracy
lecz pragnę
by przekonać się

jak pięknie zakwitnie
owocuje
i nakarmi nas

nadal tonę w lęku
proszę
wspomóż mnie...
Rafał Ratyński
Pobiedziska 26.12.2014
fot. Grzegorz Dyszlewski

2 komentarze:

  1. Wow...bardzo...MĘSKA poezja! Wszystkiego dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cokolwiek znaczy owa "męska".

      Usuń