piątek, 22 czerwca 2012

Sernik gotowany...

Przepis otrzymałem od Bea'ty. Dla własnych potrzeb nieco go uprościłem stosując np. ser z wiadra ale ogólna idea pozostała niezmieniona...
pół kostki...
plus pięć żółtek, wiadro sera...
oraz to tutaj...
i pięć ubitych białek...
zmieszać...
wstawić na ogień...
doprowadzić do bul, bul...
budyń z mlekiem...
też dodać i mieszać ogrzewając...
ciacha wyłożyć...
ciepłym polewać...
przekładać...
ozdabiać...
i tak trzy razy...
margarynę i mleko...
z cukrem...
kartoflanką i kakao...
ogrzać (nie do stu)...
polać...
rozprowadzić i wystudzić...
kroić i zajadać...
Smacznego!

9 komentarzy:

  1. ha, wspaniała uczta na słodko, a bulgotanie bardzo sugestywne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sugestywne powiadasz, cieszę się...

      Usuń
  2. normalnie wymiękam...!

    -j.

    OdpowiedzUsuń
  3. no... bo... takie cuda potrafisz...

    -j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko z przepisu skorzystałem...

      Usuń
  4. ta........ :D

    -j.

    OdpowiedzUsuń
  5. wkurzające to jest!!!
    bo zjeść się chce a można sobie tylko popatrzeć na obrazek...
    a po drugie, tak wkurzająco równo się te herbatniki ułożyły - a mnie to by pewnie nijak nie chciały się dopasować.. ;-D
    Fil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co wkurzać, wystarczy zakupić blachę
      na wymiar herbatników i do dzieła Fil, do dzieła...

      Usuń