poniedziałek, 22 maja 2017

Gruntowna renowacja trawnika...

Widoczny na zdjęciach trawnik wygląda całkiem soczyście, zielono. Największy wpływ miał na to jednak mech, a nie trawa. To właśnie na ów mech dostałem zlecenie, które polegało na jego usunięciu. Należało również wygrabić suche źdźbła i trochę innych "śmieci", które się tam panoszyły.
... ...
... ...... ...
Wstępne oczyszczenie wskazało, że mało tego nie będzie, bo widocznych stożków było w sumie wiele. Po wywiezieniu ich na kompostownik do roboty ruszył wertykulator. Jeździłem nim wzdłuż i wszerz, grabiłem i końca nie było widać. Kolejne wózki wywoziły zbędny materiał i tak w sumie przez kilka godzin.
... ...... ...... ...
W miejscach, do których nie docierała maszyna, czyli w różnych nierównościach, niezbędny okazał się sprzęt ręczny. Po pewnym czasie zacząłem wreszcie widzieć efekt tych działań, a pod grabiami zbierało się coraz mniej mszaków. 
... ......
Jednocześnie trawnik zaczął coraz gorzej wyglądać. Ilość usuniętego zielska zawsze powoduje początkowo tragiczny efekt wizualny. Cały plac wygląda jak storturowany lub jakby ledwo przetrwał długotrwałą suszę. Jest to jednak zjawisko normalne i potrzeba nieco czasu, by trawnik odzyskał swój blask. Będzie mu o tyle łatwiej, że jego powierzchnia prócz oczyszczenia została też spulchniona i napowietrzona. 
... ...... ...... ...
Na koniec, dla polepszenia efektu, dosiałem trawę i jedyne co teraz pozostało, to uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję na opady.
 ...
texte et photo par Raphaël

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz