wtorek, 17 lutego 2015

myPhone H-Smart...

Tytułowy telefon jest trzecim aparatem dotykowym jaki posiadam/łem. Tak, dopiero trzecim, ponieważ nie mam potrzeby, by wymieniać telefon na każdy nowszy model. Wręcz przeciwnie, lubię sobie skonfigurować pod siebie i używać jak najdłużej. To właśnie dlatego zdecydowałem się na model odporny na różne czynniki. Nie mam w zwyczaju dbać szczególnie o taki sprzęt, przechowywać go w pokrowczykach i chuchać nań oglądając pod światło. Tak było poniekąd w latach 90-tych ubiegłego wieku, gdy komórek to był szał.
Do "opancerzonego" smartfona polskiej firmy myPhone przekonała mnie opinia szwagra, który używa na co dzień modelu Hammer i jest zeń bardzo zadowolony. Ja zdecydowałem się na dotykowca, ponieważ oferuje więcej funkcjonalności, do których postanowiłem się w końcu przekonać. Drobiazgi typu dostęp do internetu, gps, czy inne takie nie są niezbędne, jednak umilają i nieraz ułatwiają życie. Przekonała mnie także cena. Tytułowy bohater kosztuje u producenta 399 złotych (jako model Hammer Iron), a ja nabyłem go w Biedronce za 279. Biorąc pod uwagę wysokość rat jakie proponują operatorzy w abonamencie, jednorazowy wydatek jest znacznie bardziej opłacalny.
...
Przez trzy miesiące użytkowania polubiłem już tego smartkacza i śmiało mogę stwierdzić, że jestem zeń zadowolony. Nie testuję go w ekstremalnych warunkach, nie rzucam, ani nie topię, bo uczynili to za mnie inni (link 1, link 2). Używam go zwyczajnie, czasami gdzieś spadnie, czasami zmoknie lub ma kontakt z pękiem kluczy. Sytuacje te nie robią na nim żadnego wrażenia, choć ślady takiej eksploatacji są oczywiście widoczne. Cieszy mnie jednak, że po upadku nie muszę szukać jego elementów, wkładać baterii, włączać i wstukiwać PIN. Wycieram o spodnie i już.
...
Samo działanie aparatu również mnie zadowala. Ze względu na moje małe doświadczenie w temacie, nie do końca wiem, co oznacza prędkość aplikacji, czy inne takie terminy. Telefon się nie zacina, czyli jest dobrze. Ogólnie wszystko jest dobrze ale... Podany przez producenta czas czuwania - 11 dni, jest kompletną bzdurą. No chyba, że na ten okres bym go wyłączył. Mój aparat wytrzymuje maksymalnie dwa dni i nie pomaga mu żadna aplikacja udająca oszczędzanie baterii. Właściwie, to pomaga, gdy się ją odinstaluje.

Fabryczne słuchawki zastosowałem tylko raz. Nadają się jedynie na śmietnik. Obecnie używam zastępczych chinek za dychę, które służą mnie jedynie do rozmów. Przy kupnie czegokolwiek warto zwrócić uwagę na specyficzną, grubszą budowę telefonu. Klasyczne mikro usb, czy jack mogą okazać się zbyt krótkie. Ostatecznie z pomocą przyjść może scyzoryk. 
... ... ...
Nie zachwyca jakość zdjęć robionych myPhone'm, ale do tego wszak służy aparat fotograficzny. Od biedy słitkę można se jednak na bukfejsa wrzucić.
 ... ...
Bardzo przydatny moim zdaniem jest dual sim, który zwalnia z noszenia dwóch telefonów. Oczywiście pod warunkiem, że nie mam czterech numerów, heh. Trochę szkoda, że polski aparat produkowany jest w Chinach, ale widocznie tak to już w obecnym świecie być, coraz częściej, musi.
...
texte et photo par Raphaël

3 komentarze:

  1. One ogólnie są naprawdę dobre i wytrzymałe. Wersja H-Smart jest tańsza ze względu na to, że pozbawili ją hartowanego szkła na wyświetlaczu. Przymierzam się do kupna, bo też jakiś czas używałem Hammera i byłem zadowolony. Teraz czas na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałem o tej kwestii ze szkłem. Jeśli masz doświadczenie z Hammerem, to może Tobie bateria przeszkadzać. Tamtego na pewno nie tankowałeś co półtora, dwa dni.

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu mam ten telefon i ma on sporo zalet ale i trzeba powiedzieć że wady także się tam znajdują. Na pewno zaleta to wszystko co piszecie ale wada to krótka praca na baterii oraz to że w świetle dziennym na dworze jest bardzo słabo widać wyświetlacz - na budowie to nie pomaga. Tutaj taki opis osoby od strony budowy http://www.open-youweb.com/smartfon-myphone-h-smart-opinia-i-test/ - na rusztowania nie jest do końca on wymarzony przez wyświetlacz.

    OdpowiedzUsuń

Oferta