wtorek, 27 stycznia 2015

Niezniszczalni...

Od czasu do czasu mam ochotę na kino akcji. Im jestem starszy, tym rzadziej, ale jednak. Jednym z takich filmów jest opowieść o najemnikach, którym wcale nie spieszy się na emeryturę...
Niezniszczalni z 2010 roku zrobili na mnie naprawdę dobre wrażenie. Spodobał mnie się nowatorski pomysł, ciekawe efekty i nieco humoru. Dwójkę uznałem jako niezłą, gdyż nieco już odbiegała rozmachem i pomysłowością od poprzedniej części. Część trzecia Niezniszczalnych pozostaje w mych oczach co najwyżej średnia. Temat mocno się już przejadł i odnoszę wrażenie, że ktoś tu próbuje zrobić coś na siłę w oparciu o dobrą podwalinę. 

Sam solidny fundament nie gwarantuje jednak długowieczności postawionej na nim konstrukcji. Czy powstanie część czwarta? Jeśli ma iść w tym samym kierunku, to chyba lepiej nie marnować widzom czasu...
texte par Raphaël, photo: filmweb 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz