Ogólnie mam szczęście do roślin, lub jak to niektórzy określają, "mam rękę". Tym razem się jednak nie udało i moje drzewka zaokienne zimy nie przetrwały.
Ale dlaczego? Podejrzewam, że przemarzły. Wsadziłem je późną jesienią i nie zdążyły się bidulki zakorzenić i wzmocnić. Z jednej strony mój błąd, ale z drugiej - ucierpiały na tym niewinne, żywe istoty. Przykro mi...
texte et photo par Raphaël





Zaciekawiło mnie to, że przy „ręce do roślin” czasem i tak coś nie przetrwa zimy — u mnie też bywało podobnie. Najczęściej problem wychodził dopiero po mrozach albo zbyt suchym miejscu. Tu czytałam też o drewnie klejonym: https://drewnohurt.com/drewno-konstrukcyjne-klejone/
OdpowiedzUsuń